strony internetowe zabrze, gliwice

Rozmowy pod szatnią: Mateusz Kuchta był niepocieszony...

Piłkarze Podbeskidzia cieszyli się z pucharowego sukcesu w Zabrzu, zastanawiając się, z kim zagrają w następnej rundzie. W szeregach mocno zasmuconych zabrzan najbardziej markotną minę miał debiutant Mateusz Kuchta. - Nie tak wyobrażałem sobie ten debiut! – stwierdził bramkarz Górnika.

Mariusz Magiera (obrońca Górnika): - Trzeba przyznać, że Podbeskidzie było trochę lepszą drużyną, która lepiej rozgrywała piłkę i była bardziej skuteczna. Przy stanie 1:1, po naszej wyrównującej bramce, na chwilę przejęliśmy inicjatywę. Mogło się wydawać, że będziemy w stanie odwrócić losy spotkania, jednak tak nie było. Ostatnio tracimy dużo bramek i trzeba to koniecznie zmienić. Jest nam przykro, że przegrywamy kolejne spotkanie i najbliższy mecz z Pogonią będzie dobrą okazją do tego, by się zrehabilitować. Po analizie tego meczu skupimy się wyłącznie na Pogoni i mam nadzieję, że ta zła passa zostanie przełamana.

Mateusz Kuchta (bramkarz Górnika): - Nie tak wyobrażałem sobie mój debiut w pierwszym zespole Górnika. Na pięć strzałów cztery w siatce, w tym dwa samobójcze. I co można powiedzieć po takim meczu? Nie będę siebie oceniał, swojej postawy, ale trudno mówić o zadowoleniu, o pozytywach. Teraz trzeba się szybko podnieść, przeanalizować ten mecz i skupić się na Pogoni. Oczywiście, mgła nie ułatwiała pracy bramkarzom, ale nie było tak źle, piłka była widoczna.

Piotr Malinowski (pomocnik Podbeskidzia): - Z trybun może nie było widać piłki, ale nam mgła nie przeszkadzała specjalnie, warunki do gry były znośne. W sumie, wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie, operowaliśmy dobrze piłką, potrafiliśmy stworzyć sobie wiele dogodnych okazji. Graliśmy swoją piłkę, Górnik nie mógł zbyt wiele zdziałać. Bardzo się cieszymy z tego pucharowego awansu, mam nadzieję, że zajdziemy jak najdalej.

Gracjan Horoszkiewicz (obrońca Podbeskidzia): Graliśmy tym samym systemem co Górnik, mając w tyłach trzech obrońców. W takim ustawieniu pierwszy raz graliśmy i dobrze się rozumieliśmy. Nie mieliśmy problemów z rozgrywaniem piłki od tyłu, Górnik niewiele mógł zdziałać. Co do warunków atmosferycznych, to były one jednakowe dla obu drużyn. Zresztą, czy to mgła, wiatr czy huragan, to dajemy sobie radę, realizujemy swoje cele. Taktycznie byliśmy bardzo dobrze ustawieni i potrafiliśmy dochodzić do sytuacji bramkowych. Ja cieszę się podwójnie, bo strzeliłem bramkę, pomogłem w wywalczeniu tego cennego zwycięstwa.

Artur Lenartowski (pomocnik Podbeskidzia): - Trzeba się tylko cieszyć z tego zwycięstwa, bramek i awansu do następnej rundy Pucharu Polski. Przede wszystkim bardzo dobrze zagraliśmy pod względem taktycznym, realizując założenia postawione nam przez trenera. Mieliśmy dużo sytuacji bramkowych i mogliśmy wygrać jeszcze wyżej. Mimo, że zdobyliśmy cztery bramki to jednak nie był to łatwy mecz. Górnik potrafił bowiem konstruować groźne akcje. Najważniejsze jednak, że swoje zrobiliśmy i gramy dalej.


Źródło: http://gornikzabrze.pl/aktualnosci/
 

Powrót do archiwum

gornikzabrze.pl


comments powered by Disqus
 
Reklama

Miejsce na Twój button,
napisz: deatrening@gmail.com
Ekstraklasa
Lp Drużyna Punkty Z. R. P.
1 Pogoń Szczecin 185 31
2 Śląsk Wrocław 174 50
3 Legia Warszawa 175 22
4 Jagiellonia Białystok 164 41
5 Cracovia 165 13
6 Lechia Gdańsk 164 41
7 Piast Gliwice 144 23
8 Wisła Płock 134 14
9 Lech Poznań 123 33
10 Górnik Zabrze 123 33
11 Wisła Kraków 113 24
12 Zagłębie Lubin 92 34
13 Raków Częstochowa 93 06
14 Arka Gdynia 82 25
15 Korona Kielce 51 26
16 ŁKS Łódź 41 17